RZĄDOWY PROGRAM CZYSTE POWIETRZE


Warszawa, 04/08/2025 r


Prezes Rady Ministrów – Donald Tusk

Pismo w obronie Beneficjentów programu Czyste Powietrze

Pismo kierujemy do Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska, ale polecamy je wszystkich sprawnym intelektualnie osobom rządzącym.

Szanowny Panie Premierze,

Pismo dotyczy dziesiątek tysięcy osób najuboższych, często w podeszłym wieku, które wpadły w sidła Rządowego Programu Czyste Powietrze.
Piszę jako Honorowy Prezes Wydziału do Walki z Głupotą i Arogancją Partyjnych Urzędasów, ale też jako Audytor Energetyczny działający
w ramach Grupy Architektoniczno – Audytorskiej, od 2023 roku obsługującej Beneficjentów i firmy korzystające z Programu Rządowego Czyste Powietrze.
Nasi przedstawiciele to architekci, absolwenci Politechnice Warszawskiej, Politechniki Łódzkiej, osoby z uprawnieniami Głównego Instytutu Górnictwa wpisani na listę audytorów Ministerstwa Rozwoju i Technologii.
Jesteśmy osobami posiadającymi kierunkowe wykształcenie i co najważniejsze posiadamy praktyczną wiedzę dotyczącą funkcjonowania programu, prawnych i technicznych wymagań dla osób ubiegających się o dotację oraz praktyczną wiedzą na temat organizacji projektów biznesowych.

I z pełną odpowiedzialnością za słowa stwierdzam :
Rządowy Program Priorytetowy Czyste Powietrze z Prefinansowaniem stał się pułapką dla dziesiątków tysięcy osób, którzy widzieli w nim szansę na poprawę warunków życia i egzystencji.
Miał być początkiem lepszego życia, a stał się zmorą i tragedią nieświadomych obywateli, którzy zostali wciągnięci w finansowe kłopoty

i odpowiedzialność karną.
A wszystko za sprawą autorytetu Państwa Polskiego reprezentowanego przez bandę nieudolnych, lekkomyślnych, pozbawionych wyobraźni
i podstawowej wiedzy z zakresu budownictwa, termomodernizacji i prowadzenia biznesu, ale partyjnie słusznych nieudaczników, wierzących bezpodstawnie w swoje intelektualne możliwości i niczym nie potwierdzone kompetencje.
I ta mieszanka głupoty i niekompetencji osób reprezentujących Państwo Polskie doprowadziła dziesiątki tysięcy Obywateli na skraj załamania nerwowego, bo Program który miał im sfinansować lepsze życie stał się pułapką na utratę oszczędności, zadłużenie, niechciane kredyty
i niewykonane prace.
I żeby było jasne, my nie walczymy z urzędnikami.
Walczymy z osobami decyzyjnymi na najwyższym szczeblu zarządzanie, przez których głupotę, niekompetencję i brak wyobraźni cierpią niewinni obywatele.
Proszę powiedzieć partyjnym popaprańcom, żeby nie obrażali ludzi swoimi kretyńskimi wypowiedziami, że to obywatele są winni nieprawidłowościom w Programie.
Jest to tłumaczenie na poziomie intelektualnego kretyna, nie poparte żadnymi logicznymi dowodami.
A ponieważ, co zawsze podkreślamy reprezentujemy 2% elitę intelektualną tego świata tradycyjnie uzasadnimy swoją decyzję, bo umiejętność uzasadnienia postawionych tez odróżnia człowieka myślącego racjonalnie od urzędniczego bałwana, niebezpiecznego w swojej głupocie dla obywateli.

Program Czyste Powietrze był ze społecznego punktu widzenia strzałem w dziesiątkę, był szansą dla wielu osób w tym tych najuboższych,
miał wszelkie uwarunkowania aby stać się wspólny sukcesem rządzących i społeczeństwa.
Co zatem się stało, że Program który miał wspomóc finansowo obywateli, stał się dla nich finansową pułapką ?
Co się stało, że ktoś spierdolił Program, którego wydawać by się mogło nie można spierdolić ?
A jednak, im partyjnym decyzyjnym urzędasom się to udało.
Problem oczywiście jest dużo szerszy i dotyczy całokształtu działania partii politycznych i obsadzania wysokich stanowisk decyzyjnych partyjną intelektualną miernotą bez kompetencji.

Program Czyste Powietrze uruchomiono w 2019 roku.
Przez pierwsze trzy lata mało kto o nim wiedział, nawet urzędnicy w gminach nie wiedzieli i nie słyszeli w tamtym czasie o takim programie.
W roku 2022/2023 o Programie robi się głośno za sprawą boomu na pompy ciepła i możliwość skorzystania z prefinansowania dla osób najuboższych.
I od tej pory zaczynają się w Programie przypadki malwersacji, oszustw i wprowadzania w błąd Beneficjentów, przypadki które w szybkim tempie będą narastać za sprawą braku urzędniczej reakcji wobec nierzetelnych firm i wprowadzanie kolejnych bezmyślnych i nieodpowiedzialnych urzędniczych decyzji.
Jak firmy oszukiwały Beneficjentów ?
Było to możliwe wyłącznie przez nieprzemyślane zasady Programu opracowane i wprowadzone przez Ministerstwo Klimatu i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska w połączeniu z nieporadnością Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska .
Słowo kluczowe to :
Prefinansowanie
: w kontekście programu „Czyste Powietrze”, to forma zaliczki wypłacana wykonawcy przed rozpoczęciem realizacji inwestycji. Polega na przekazaniu części środków z dotacji bezpośrednio na konto wykonawcy, co w teorii miało pozwolić beneficjentom uniknąć konieczności finansowania całości inwestycji z własnych środków. 
Oczywiście żeby otrzymać dotację i prefinansowanie Beneficjent musiał spełniać rygorystyczne warunku, potwierdzone kilkoma dokumentami urzędowymi.
I wszyscy wiedzą że urzędnicy WFOŚiGW wobec Beneficjentów bardzo skrupulatnie sprawdzali składaną dokumentację i w swojej urzędniczej nadgorliwości połączonej z poczuciem władzy, czepiali się przysłowiowego „przecinka”, żądali dokumentów o których nikt w Programie nie wspominał, bo zgodnie z przyjętą zasadą urzędnik mógł zażądać od Beneficjenta każdego dokumentu jakiego sobie tylko zapragnie.
Efektem nadgorliwości urzędniczej było wielokrotnie odsyłanie zdezorientowanych obywateli z kwitkiem.

W tym samym czasie nikt nie weryfikował w urzędach firm które podpisywały umowy i ubiegały się o zaliczki z prefinansowania przed rozpoczęciem prac.
Wymagania wobec wykonawcy w programie „Czyste Powietrze” dotyczące prefinansowania, są niezmienne do dzisiaj i obejmują konieczność prowadzenia działalności w branży budowlanej, remontowej lub montażowej od co najmniej roku, albo posiadanie doświadczenia w realizacji 15 inwestycji w ramach Programu. 
Czyli w praktyce osoby która wcześniej prowadziły firmy sprzedaży bezpośredniej sprzedające na prezentacjach pościel i garnki o cudownych właściwościach, kupując firmę remontową zarejestrowaną rok wcześniej (żaden problem w dzisiejszych czasach) jako właściciele już mogli uczestniczyć w programie Prefinansowania i pobierać zaliczki za planowane prace.
I podejrzane biznesowe typy rzuciły się na program Czyste Powietrze jak przysłowiowy „arab na kurs pilotażu”.
Firmy zatrudniały hordy handlowców, których wozili autokarami w teren, a ci mamili niczego nieświadomych obywateli możliwością skorzystania
z Rządowego Programu, gdzie firma załatwi wszystkie formalności i zamontuje nowoczesne urządzenie w miejsce starego kopciucha i wszystko to za darmo bo jest to Program Rządowy dla najuboższych.
I nagle firma zatrudniająca oficjalnie 2 osoby, składa do WFOŚiGW dokumentację i 100 podpisanych umów na wykonanie instalacji pompy ciepłą.
Dotacja na pompę ciepłą i prace instalacyjne wynosi wtedy 40 500 zł (czterdzieści tysięcy pięćset złotych) z czego zaliczka w Prefinansowaniu wypłacana jest w wysokości 50% czyli 20 250 zł (dwadzieścia tysięcy dwieście pięćdziesiąt złotych)
I nagle „biznesmen z koziej dupy” który kupił roczną firmę budowlaną, nie ma ani jednej grupy montażowej, a pompę ciepła widział na zdjęciach
w gazecie , dostaje przelew z WFOŚiGW w wysokości 100 umów x 20 250 zł zaliczki = 2 025 000 zł (dwa miliony dwadzieścia pięć tysięcy pięćset złotych).
A byli specjaliści którzy przynosili po 200/300 podpisanych umów miesięcznie.
A teraz Matematyka – Królowa Nauki.
Firma podpisuje 100 umów na montaż pompy ciepła.
Całkowita wysokość dotacji to 4 050 000 złotych (cztery miliony pięćdziesiąt tysięcy złotych).
Zaliczka 50% to 2 025 000 złotych (dwa miliony dwadzieścia pięć tysięcy złotych).
Jeżeli przyjmiemy, że firma wykonawcza zarobi na umowach 20% to będzie 810 000 złotych (osiemset dziesięć tysięcy złotych).
Podsumowując : firma wykonawcza po otrzymaniu zaliczki i odliczeniu swojego wynagrodzenia potrzebuje jeszcze 1 215 000 złotych (jeden milion dwieście piętnaście tysięcy złotych) własnych środków aby wykonać zamówienie, bo aby dostać drugą transze w wysokości 50% usługa musi być zakończona.

Ale żaden urzędnik tego nie weryfikuje, bo stworzone w Ministerstwie przepisy tego nie wymagają.
Urzędowi spece od robienia biznesu, zapomnieli że aby wykonać prace na prefinansowanie, firma oprócz zaliczki musi posiadać zabezpieczenie co najmniej w wysokości 60-70% drugiej transzy !!!
Dodatkowo wobec dotowanych pomp ciepła urzędnicy nie określili żadnych wymagań technicznych, co okazało się tragiczne w skutkach dla Beneficjentów.
Efekt : kilkanaście tysięcy obywateli bez zamontowanego nowego źródła ciepła, bo milionowe zaliczki wypłacano firmom bez żadnego kapitału własnego, albo zamontowane najtańsze pompy ciepła nienadające się do Polskiej strefy klimatycznej, czego wynikiem stały się zimowe rachunki grozy za energię elektryczną. Ale o tym Beneficjenci dowiedzieli się dopiero zimą.

Porównując poziom urzędniczego absurdu, wyobraźmy sobie że Polski Rząd postanowił pomóc Eskimosom dostarczając im ubrania, a później Ministerstwo Klimatu i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska wypłacają milionowe kwoty firmom które dostarczyły Eskimosom stroje bikini
i kąpielówki.

I w ten sposób miliony z dotacji trafiają w ręce firm bez żadnego zabezpieczenia finansowego. oszustów, biznesowych nieudaczników
i dorobkiewiczów którzy zachłysnęli się milionami na koncie.
Podstawowe pytanie, czy można było temu zapobiec ?
Oczywiście że tak, bo kto o zdrowych zmysłach wypłaca miliony firmom bez sprawdzenia ich możliwości produkcyjnych lub wykonawczych
.
Beneficjent był mamiony informacją : to jest program rządowy, nie trzeba się niczego obawiać, państwo polskie nie wypłacałoby zaliczek nierzetelnej firmie.
A w telewizji wyświetlano rządowe reklamy zachęcające do skorzystanie z Rządowego Programy na wymianę kopciucha.
Ale Beneficjent nie miał dostępu do informacji i nie dysponował wiedzą, że jego firma podpisuje 100 czy 200 umów miesięcznie na instalacje pomp ciepła, nie posiadając żadnego finansowego zabezpieczenia.
Ale taką wiedzą mieli w Ministerstwie Klimatu, w NFOŚiGW oraz dyrektorzy i urzędnicy w oddziałach WFOŚiGW, którzy byli odpowiedzialni
za wykonywanie przelewów zaliczkowych na konta firm.

Czy naprawdę żadnemu urzędasowi nie zapaliła się lampka refleksji, jak to możliwe że mała firma zatrudniająca dwie osoby z kapitałem zakładowym 5 000 złotych, podejmuje się nagle wykonywania 100/200 montaży miesięcznie pomp ciepła !!!
Nie znam prywatnej osoby która z taką łatwością przelewałaby tak duże sumy niesprawdzonym firmom, za coś co moją zrobić w przyszłości.
Ale wiadomo, że państwowe pieniądze wydaje się łatwo, tylko przez tą łatwość graniczącą z głupotą, naraziliście tysiące obywateli na potworne problemy, nieprzespane noce i dramaty rodzinne.

Teraz pytanie do Pana Premiera :
Kto o zdrowych zmysłach, przelewa milionowe kwoty firmom które jeszcze nic nie zrobiły, nie mają żadnej wiarygodnej historii swojej działalności. żadnych referencji i jakiegokolwiek zabezpieczenia finansowego ?


Jako dyplomowany Psycholog Biznesu z bogatym życiowym doświadczeniem muszę przyznać, że żadnemu spekulantowi wcześniej nawet się nie śniło, że urzędnicze bałwany, czyli biznesowe, bezmyślne miernoty zrobią im taki prezent.
Produkt sam się sprzedawał, a uwiarygadniał go Polski Rząd reprezentujący Państwo Polskie.

Ale to był dopiero początek dramatu.
Nie bacząc na widoczne już wtedy patologie i oszustwa związane z prefinansowaniem i braki jakichkolwiek logicznych wymagań wobec firm wykonawczych, osoby zarządzające programem robią kolejną niespodziankę dla oszustów i biznesowych nieudaczników.
W 2023 roku wprowadzają termomodernizację z możliwością prefinansowania.
Wymagania dla firm pozostają identyczne, czyli rok na rynku lub piętnaście wykonanych montaży.
I sytuacja się powtarza tylko zmieniają się kwoty.
Dotacja na termomodernizację z prefinansowaniem wynosi 135 000 zł (sto trzydzieści pięć tysięcy zł), czyli zaliczka 50% to jedyne 67 500 zł (sześćdziesiąt siedem tys. pięćset zł).
I nagle firma zatrudniająca w biurze kilka osób, nieposiadająca żadnej ekipy do wykonania ocieplenia budynków, składa 200 umów na wykonanie prac termomodernizacyjnych, a urzędnicy bezrefleksyjnie wypłacają zaliczki na konto wykonawcy,
Matematyka nie kłamie 200 umów x 67 500 zaliczki = 13 500 000 zł (trzynaście milionów pięćset tysięcy zł).
I niech Pan Premier mi wytłumaczy, jakim trzeba być finansowym ignorantem i debilem biznesu, aby bezrefleksyjnie przelewać takie kwoty bez weryfikacji i sprawdzenia firmy ?
Działania i energia urzędników skupiała się na Beneficjentach, często traktowanych jak potencjalnych oszustów.
A obok zupełnie bezkarnie i bez weryfikacji grasują oszuści, spekulanci, dorobkiewicze i biznesowi nieudacznicy, którym urzędowi idioci stworzyli warunki i zgodnie z przepisami przelewali milionowe zaliczki.
Historia się powtarza.
Beneficjenci są mamieni program rządowym z gwarancjami skarbu państwa, jak podpiszą umowę to firma załatwi wszystkie formalności, wykona wszystkie prace i wszyscy będą szczęśliwi.
I tym razem Beneficjent nie wiedział, że firma która stanęła na jego drodze do szczęścia podpisuje co miesiąc 200/300 umów na Termomodernizację.
Ale taką wiedzą mają w Ministerstwie Klimatu, w NFOŚiGW oraz dyrektorzy i urzędnicy w oddziałach WFOŚiGW, którzy byli odpowiedzialni
za wykonywanie przelewów zaliczkowych na konta firm.
.

Dlaczego żadnemu z urzędników lamka refleksji się nie zapaliła ?
Albo ktoś robił to celowo, albo osoby partyjnie słuszne nie posiadały żadnego merytorycznego i praktycznego przygotowania do poprowadzenia Programu.
A przecież osoba mająca podstawową wiedzę z zakresy Termomodernizacji natychmiast zauważy i wyliczy, że aby wykonać 200 umów na termomodernizację miesięcznie, trzeba mieć w dyspozycji 100 ekip dociepleniowych i wiele milionów zabezpieczenia finansowego.
Czas trwania ocieplenia budynku styropianem to około 2 tygodnie.
Czyli jedna ekipa jest w stanie wykonać 2 ocieplenia budynków miesięcznie. Czyli 200 umów miesięcznie, to 100 ekip wykonawczych.
Ale zostaje jeszcze kwestia finansowania.
Skąd firmy pobierające milionowe zaliczki, mają zabezpieczenie na wykonanie całości prac ?
Przecież jak dostawali 50% zaliczki za 150 umów na termomodernizację, to otrzymali około 10 000 000 złotych(dziesięć milinów złotych),
to oznaczało że wartość planowanych prac to 20 000 000 złotych (dwadzieścia milionów złotych).
Przyjmując że zysk firmy wynosi 20% od inwestycji, czyli 4 000 000(cztery miliony złotych), każda z tych firm powinna mieć zabezpieczone
6 000 000 złotych (sześć milionów złotych) własnych funduszy, aby wykonać prace i czekać na zwrot pozostałych 50% z WFOŚiGW
po zakończeniu prac.
Ale tego w urzędach dalej nikt nie sprawdza, nie ma w ogóle takich wymogów wobec firm wykonawczych.
W Ministerstwie Klimatu, Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i oddziałach WFOŚiGW nie widzą problemu i pieniądze do oszustów płyną szerokim strumieniem.
Nikt w urzędzie nie zwraca uwagi na zabezpieczenie finansowe firm, a przecież czym większa wypłacona zaliczka tym większe powinno być zabezpieczenie.
Tu jeszcze jedna uwaga.
System prefinansowania przygotowany przez „geniuszy biznesu” w Ministerstwie Klimatu i ich doradców, stworzył idealne warunki do działania Piramidy Finansowej.
Firmy bez kapitału pobierające zaliczki, ale nie mające zabezpieczenia finansowego na wykonanie prac, finansują je z wpłaconych zaliczek kolejnych Beneficjentów – tak właśnie działają Piramidy Finansowe.
I to wszystko za sprawą miłościwie nam panujących urzędniczych „geniuszu biznesu”, którzy to stworzyli.
Pytanie : świadomie, czy w wyniku zwykłej głupoty i niekompetencji ?

Ala każda piramida finansowa kiedyś musi się skończyć.
Najbardziej bulwersujący jest fakt, że tą Piramidę stworzyli urzędnicy wysokiego szczebla odpowiedzialni za wdrożenie Programu, który sami nazwali : Program Priorytetowy Czyste Powietrze z Prefinansowaniem.
Zwracam uwagę na słowo Priorytetowy. Tylko dla kogo ? Bo na pewno nie dla Beneficjentów.

Efekt był do przewidzenia : firmy bez żadnego kapitału własnego, zatrudniające kilka osób, którym urzędnicy Państwowi bez cienia refleksji przelewali wielomilionowe kwoty, mają teraz po kilka tysięcy niezrealizowanych termomodernizacji za które otrzymały kilkadziesiąt milionów złotych zaliczek.

Teraz krótka lekcja biznesu.
W programie uczestniczyły firmy solidne, działające do dziś, zarządzenie przez osoby odpowiedzialne i ogarnięte biznesowo, które ograniczały liczbę umów z prefinansowaniem ze względu na potrzebę finansowego zabezpieczenia przy realizacji inwestycji i okres oczekiwania na druga transzę.
Idioci biznesowi, oszuści, dorobkiewicze i urzędnicy państwowi nie mieli i mają z tym problemu.


Jak jakiś pierdolony partyjny urzędas wysokiego szczebla powie jeszcze raz że to wina Beneficjentów, to przysięgam że jak go spotkam to bez chwili zastanowienia strzelę go w parszywy i zakłamany pysk.

Aż trudno uwierzyć, że w cywilizowanym państwie można tak bezmyślnie i bez konsekwencji rozpierdalać państwowe pieniądze, a później obarczać winą Obywateli.
Urzędnicy mówią, to nie nasza wina. Beneficjenci wybierali wykonawców.
Nie urzędnicze przygłupy, wy przez swoja głupotę i niekompetencję stworzyliście warunku dla funkcjonowania oszustów i piramid finansowych, wy bezrefleksyjnie wypłacaliście po kilkanaście milionów zaliczek firmom bez żadnego własnego kapitału i zabezpieczenia, firmom które nie miały żadnego doświadczenia w branży i możliwości zrealizowania swoich zobowiązań.
I wy urzędasy mogliście to zatrzymać.
Wystarczyło gdyby znalazł się wśród was jeden zdrowo myślący i rozsądny osobnik z podstawową wiedzą z zakresu termomodernizacji
i prowadzenia biznesu.

Nowa odsłona Programu z kwietnia 2025 to kolejna porażka.
Osoby które miały naprawić program w czasie półrocznego zawieszenia nie dokonały żadnych kluczowych zmian.
Tylko kosmetyka.
Nadal Programem zarządzają osoby za biurka, nie mające praktycznej wiedzy z zakresu termomodernizacji i funkcjonowania biznesu.
Urzędnicy wprowadzają nowe chaotyczne poprawki i wytyczne do Programu, czego efektem jest totalny bałagan w przepisach i ich interpretacji wśród operatorów obsługujących program.
W urzędach dochodzi do absurdalnych sytuacji, gdzie operator przyjmujący wnioski powołując się na jakieś nowe wewnętrzne wytyczne, poucza mgr inż. architektury jak powinien wyglądać Audyt Energetyczny.
Wkrótce gminni urzędnicy za sprawą wytycznych od decyzyjnych partyjnych niedouczonych przygłupów będą pouczali lekarzy jak mają leczyć,
a absolwentów Uniwersytetu Muzycznego jak i co mają grać.
Wytyczne decyzyjnych urzędasów skupiają się na kwestiach zupełnie niemających znaczenia dla bezpieczeństwa Beneficjentów, jedynie utrudniają im życie, bo Beneficjent w wyniku wyimaginowanych idiotycznych wytycznych po kilka razy jest odsyłany z kwitkiem do domu.
Jednocześnie wymagania wobec firm wykonawczych pozostają niezmienne od kilku lat : rok działalności albo 15 wykonanych montaży.

Dla dobra i bezpieczeństwa obywateli Program Priorytetowy Czyste Powietrze z Prefinansowaniem powinien zostać wstrzymany do czasu wprowadzenia rozwiązań gwarantujących finansowe bezpieczeństwo Beneficjentów, oraz zakres i jakość wykonanych prac.
Niech urzędnicy czytają ze zrozumieniem.
Nie cały Program Czyste Powietrze, tylko z prefinansowaniem, aby uchronić Beneficjentów przed poważnymi konsekwencjami, bo nowa odsłona z kwietnia 2025 tego nie gwarantuje, zmiany tam zaproponowane to tylko kosmetyka i utrudnianie życia Beneficjentom.
A wymagania wobec firm wykonawczych… w nowej odsłonie są takie same jak trzy lata wstecz.

Jako doświadczony psycholog biznesu działający w strukturach Grupy Architektoniczno – Audytorskiej dwa razy proponowałem Ministerstwu Klimatu, że bezpłatnie zostanę społecznym konsultantem.
Niestety moje społeczne zaangażowanie nie znalazło uznania w oczach partyjnych urzędasów.
No cóż, rozumiem obawy.
Ktoś bierze kolosalne pieniądze za doradztwo z którego nic od wielu lat nie wynika.
Widocznie nikomu nie jest potrzebny społecznik, który za darmo podpowie proste i skuteczne rozwiązania gwarantujące bezpieczeństwo Beneficjentów i jakość wykonanych prac.

Panie Premierze,
Ktoś powinien przeprosić Obywateli
: za stres, nieprzespane noce, straty finansowe i dramaty rodzinne do których doszło w wyniku uczestniczenia w Rządowym Programie Czyste Powietrze.
Uważam że przedstawione argumenty są wystarczające aby wziąć odpowiedzialność za wysokich decyzyjnych urzędników, winnych stworzenia warunków dla działalności oszustów, spekulantów, biznesowych nieudaczników i piramidy finansowej.

Wszyscy Beneficjenci oszukani i poszkodowani w Programie powinni natychmiast otrzymać gwarancję Państwa na umorzenie zobowiązań wynikających z wypłat wykonanych przez WFOŚiGW na rzecz nierzetelnych firm, oraz gwarancję zwrotu wszelkich poniesionych kosztów
i wpłat własnych.

Zabrakło zdrowego rozsądku, doświadczenia i wiedzy , a urzędnicza bezkarność dopełniła dzieła zniszczenia.
Za bezmyślne wypłacanie milinów złotych firmom bez żadnego finansowego zabezpieczenia, zarządzanym przez oszustów, naciągaczy
i biznesowych nieudaczników, wyłączną winę i odpowiedzialnych ponoszą urzędnicy państwowi, odpowiedzialni za wdrożenie Rządowego Programu Priorytetowego Czyste Powietrze z Prefinansowaniem.


Honorowy Prezes Ruchu Społecznego

Adam Kałuski

Podobne wpisy