ROZPRAWKA O POPRAWIE RZECZYPOSPOLITEJ


Warszawa, 11/03/2025 r.

ROZPRAWKA

O POPRAWIE RZECZYPOSPOLITEJ

Pismo dedykujemy wszystkim, którym leży na sercu dobro mieszkańców pięknego kraju nad Wisłą.
Jesteśmy grupą intelektualistów, walczymy z głupotą i arogancją politycznych urzędasów, którzy swoją niekompetencją stanowią zagrożenia nie tylko dla codziennego funkcjonowania państwa, ale również swoją nieodpowiedzialnością i brakiem politycznej wyobraźni zagrażają bezpieczeństwu ojczyzny i jej mieszkańców.

Każdy ma jakiś iloraz inteligencji, mniejszy lub większy, ale jak mówi stare chińskie przysłowie „Stwórca tylko jedną cechą obdarzył wszystkich równo.
Czym ?
Rozumem !!!
Bo każdy uważa się za najmądrzejszego na świecie”.
Nigdy w historii świata nie narodziła się osoba na tyle sprawna intelektualnie, żeby wytłumaczyć kretynowi, że ten jest głupcem.
A przecież nie każdy ma iloraz inteligencji jak Albert Einstein.
Charakterystyczną cechą ludzi o wysokim ilorazie inteligencji jest konsekwencja ich wypowiedzi
i wniosków na poziomie logiki formalnej.
„Logika formalna, często postrzegana jako domena filozofów i matematyków, w rzeczywistości odgrywa znaczącą rolę w codziennym życiu każdego z nas. Jest to dyscyplina, która uczy nas, jak konstruować́ poprawne argumenty, rozumować́ i wnioskować́ w sposób uporządkowany i logiczny” – wprowadzenie do logiki formalnej dla maturzystów.
Ilorazu inteligencji nie można się nauczyć, albo się z tym rodzisz albo nie.
Można na pamięć wykuć całe strony z książki, ale to nie spowoduje, że staniesz się intelektualnym czempionem, bo to tylko potwierdza,
że zostałeś obdarzony doskonałą pamięcią, a jak mawiał Albert Einstein „pamięć jest inteligencją głupców”.
Ludzi ponadprzeciętnie inteligentnych cechuje wyobraźnia i zdolność przewidywania konsekwencji podjętych działań.
Ludzie głupi, bez wyobraźni i umiejętności przewidywania skutków swoich słów czy decyzji, a zajmujący wysokie stanowiska decyzyjne w państwie, są szkodliwi i niebezpieczni dla społeczeństwa.
Aby ułatwić Państwu zrozumienie naszych wartości i poglądów w sprawach państwowych i społecznych, przedstawimy nasze spojrzenia na kilka przykładowych wydarzeniach z naszej historii.


Rozbiory Polski – 1772, 1792, 1795

Słaby, nieudolny król bez autorytetu, skłócona szlachta zainteresowana bardziej prywatą niż sprawami państwa, wszechobecna skrajna głupota, zdrajcy gotowi sprzedać ojczyznę ze obiecane stanowiska i przywileje, pierdolnik w kraju i brak odpowiedzialnej polityki zagranicznej.
W światowej polityce jest zasada, „albo ty rozgrywasz kogoś, albo on ciebie”.
Król Prus Ferdynand II rozegrał naszych politycznych patałachów jak dzieci z piaskownicy.
Prowadząc działania dyplomatyczne, przekonał władców Rosji i Austrii, że lepiej będzie dla bezpieczeństwa regionu jak Polska zniknie z mapy Europy.
Przedstawiał sprytnie korzyści jakie wszyscy osiągnął i „wśród serdecznych przyjaciół, psy zająca zjadły”.
Jeszcze niedawno największe mocarstwo europejskie znika z mapy świata na 123 lata.


Klęska 1939

Nasi „sojusznicy” z Winstonem Churchillem na czele, znowu rozegrali naszych polityków i dyplomację jak dzieci z piaskownicy.
Podpisali z nami układ o wzajemnej pomocy, a nie zamierzali nawet kiwnąć palcem.
Hitler nie interesował się wtedy Polską, ale wiedział, że jak zaatakuje najpierw Francję to Polacy wypełnią sojusznicze zobowiązania.
Wiedział też że Francuzi i Angole nie będą ginąć za Polskę i Polaków, bo szczerze mówiąc zawsze mieli i mają Polskę i Polaków w „głębokim poważaniu”.
Ale w 1939 roku byli politycy w Polsce którzy dokładnie przewidzieli wydarzenia z września 39 roku i ostrzegali rządzących.
Mówili i pisali że Niemcy zaatakują Polskę, Francuzi i Angole nie wypełnią sojuszniczych zobowiązań, a ZSRR uderzy od wschodu.
Niestety rządzące głupki, nie przyjmowali tego do wiadomości.
Później uciekli z ojczyzny ze złotem i państwową gotówką jak szczury z tonącego okrętu, zostawiając walczących żołnierzy i naród.
Usadowili dupy w kraju „sojusznika” który nas bezczelnie wykorzystał, czyli porównując do relacji damsko – męskich „wydymał”.
I tam partyjna hałastra, za państwowe pieniądze, siedząc przy ciepłych kominkach daleko od ojczyzny, z cygarem w gębie, wlewając do gardła kolejną porcję whisky, dyskutowała i ubolewała jak oni współczują rodakom gnębionym przez faszystów.
Coś też pierdolili o prowadzeniu twardej polityki dla dobra Polski.
W rzeczywistości nasz rząd na uchodźctwie składający się z bandy frajerów dalej był „dymany” i rozgrywany przez „sojuszników” z zachodu.
Tak się zachowują i działają mężowie narodu ?
A ch…j z takimi mężami.

Rok 1945
W 1945 nasi „sojusznicy” czyli USA, Francja i Anglia u których „prężnie” działał polaki rząd na uchodźctwie i pod których rozkazami walczyło 200 000 polskich żołnierzy, znowu zapomnieli o Polsce i Polakach.
Krótko mówiąc znowu obiecywali, popierali, przytakiwali i na koniec jak zawsze „wydymali”.
A historia lubi się powtarzać.
Teraz za sprawą naszych prowadzących politykę zagraniczną „bystrzaków” znowu mamy ten sam zestaw gwarantujący bezpieczeństwo Polski.
Chociaż nie, teraz jesteśmy dużo bardziej bezpieczni, bo obok naszych przyjaciół z Anglii, Francji i USA, gwarancje naszego bezpieczeństwa dają jeszcze odwieczni przyjaciele narodu Polskiego, czyli Niemcy.

Cytat wypowiedzi generała Samola z 2025 roku : „To co aktualnie obserwujemy na arenie międzynarodowej oznacza, że możemy zostać poświęceni na ołtarzu bezpieczeństwa Europy”.
Może jakaś refleksja ?
Ale my, obywatele Rzeczypospolitej Polskiej, możemy spać spokojnie, przecież nasze wybitne, „inteligentne inaczej” partyjne jednostki krzyczą, że za 20 lat stworzą najnowocześniejszą armię w Europie.
I już myślą jakie zamawiać uzbrojenie, które w najbliższych 20 latach trafi do Polskiej armii.
Równie dobrze, mogliby opowiadać, że za 5 lat Polscy urzędnicy będą posiadali najnowocześniejsze telefony na świecie iPhone 16, bo już zostały zamówione i zgodnie z kontraktem w okresie najbliższych 5 lat trafią do urzędników.
Tylko że za 5 lat iPhone 16 będzie przestarzałym modelem.
I obawiamy się, że z zamówieniami dla Polskiej armii będzie dokładnie tak samo.
I teraz należałby się zastanowić, czy oni w to rzeczywiście wierzą, czy tylko tak pierdolą licząc na chwilowy aplauz i wzrost partyjnych notowań wśród zachwyconego ludu.
Ale nadal możemy spać spokojnie, bo w międzyczasie nasz dzielny Szymek, znany z Mam Talent, wgniecie Putina w ziemię.
I znowu będziemy q…a mocarstwem europejskim.
I właśnie dlatego intelektualiści Ruchu Społecznego M-R-K, są pełni obaw o przyszłość Ojczyzny i poczytalność intelektualną i psychiczną naszych polityków.
Są przecież jakieś ośrodki terapii dla osób niepoczytanych, pokoje bez klamek, ubrania z długimi rękawami i przytakująca profesjonalna obsługa terapeutyczna.
Można coś z tym zrobić, jakoś zaradzić.

POWSTANIE WARSZAWSKIE
Chwała bohaterom uczestniczącym w walkach.
Wyrazy współczucia dla rodzin ofiar niemieckich zbrodniarzy wojennych.
Hańba dla tych którzy swoja bezmyślnością, głupotą i brakiem wyobraźni doprowadzili pośrednio do zagłady 200 000 mieszkańców Warszawy w tym kwiatów młodej inteligencji.
Czy Powstanie Warszawskie miało sens ? Dla nas sprawa nie podlega żadnej dyskusji.
My jako osoby z bogatą inteligencją społeczną, uważamy że najważniejszą i najcenniejszą rzeczą na świecie jest ludzkie życie i nikt nie ma prawa, bezmyślnie narażać innych na cierpienie i śmierć.
Nie wchodząc w historyczne szczegóły, tłem dla rozpoczęcia Powstania były powody polityczne.
Wielu mądrych dowódców było przeciwnych wywołaniu powstania : gen. Kazimierz Sosnkowski, gen. Władysław Anders, płk. Janusz Bokszczanin nie tylko byli przeciwni, ale też przewidzieli dramatyczne skutki tej nieodpowiedzialnej, kretyńskiej decyzji.
Ale znalazło się kilku nieodpowiedzialnych ignorantów z wielkimi ambicjami i brakiem wyobraźni, a co za tym idzie idiotów, którzy doprowadzili do narodowej tragedii.
A tych rozsądnych, którzy byli przeciwni i przewidzieli następstwa kretyńskiej decyzji, banda intelektualnych oszołomów, w tym Okulicki nazwała „tchórzami”.
Później też mieliśmy „tchórza”, pilota który zgodnie z procedurami odmówił lądowania na zagrożonym lotnisku (wielki szacunek dla Pana), jego zastępca później wylądował w miejscu gdzie nie powinien lądować, nie został „tchórzem”, ale zakończył życie mając 36 lat, zostawił żonę i dzieci, zginął wraz z innymi osobami na pokładzie.
A więc pierwsza zasada ludzi posiadających nasze wartości : życie ludzkie jest najcenniejszym darem, a rolą Przywódców narodu jest jego ochrona.
Czasami trzeba ustąpić, ugiąć kark, żeby później powstać. Ale żeby powstać, trzeba przeżyć.


Ryszard Kukliński
W 1959 roku dokonano skutecznego zamachu na znanego Polakom przywódcę UPA Stepana Banderę. No cóż, inaczej w 1981 roku miałby 72 lata i teoretycznie mógłby odbierać medal za zasługi razem z Ryśkiem Kuklińskim.
Obaj pracowali przecież dla wrogiego nam wtedy CIA.
Jeden był zdrajcą narodu Polskiego i Ojczyzny, a drugi odpowiadał za ludobójstwo narodu Polskiego.
Krótka lekcja psychologii społecznej o której nasze rządzące „miernoty” nie mają zielonego pojęcia
Amerykanie od dziecka mają wpajaną silną przynależność i szacunek wobec ojczyzny i narodu.
I to są dla nich największe wartości : Honor i Ojczyzna.
Oczywiście służąc ojczyźnie która jest globalnym mocarstwem, szukają na całym świecie moralnych „śmieci” gotowych zdradzić te wartości.
Ale zastanówmy się, czy człowiek wychowany i hołdujący takim wartością, który wyszukuje jednostki słabe, uległe, podłe, którymi można manipulować i przekonać do zdrady własnego narodu i ojczyzny, takie jednostki później szanuje ?
I tu dochodzimy do sedna sprawy.
Ludzie wysoce inteligentni działający w służbach wywiadowczych, są konsekwentni w swoich działaniach i wartościach.
Zdrajca dla takiego człowieka będzie zawsze zdrajcą, ale nie byłoby to dyplomatyczne, aby mu to powiedzieć.
Czy Kukliński był przez CIA uważany za bohatera ?
Nie polityczne przygłupy.
Dla Amerykanów był potrzebny jako agent i zdrajca ojczyzny, którego później mieli głęboko w dupie i był dla nich z moralnego punktu widzenia nic nie wartym „śmieciem”, który zdradził swoją ojczyznę.
I od razy odpowiadam na pytanie zirytowanych i oburzonych idiotów.
To dlaczego wywieźli go z Polski z całą rodziną i utrzymywali do końca żywota?
Bo mimo że takich jak Kukliński mają za nic nie warte moralne „śmieci”, nigdy tego nie powiedzą, a utrzymują ich wyłącznie ze względów wizerunkowych i propagandowych.
Trzeba pokazać następnym kapusiom i sprzedawczykom ojczyzny jak dobrze się żyje na garnuszku amerykańskiego podatnika.
Wystarczy że sprzedaż swoją ojczyznę, obywateli, naród, przyjaciół, rodzinę, a w zamian za informacje dla CIA, będziesz żył jak Kukliński.
Ale kto o moralnych wartościach i zdrowych zmysłach zaufałby później takiej parszywej kreaturze ?
Amerykanie nie ufają, oni takich jak Kukliński tylko wykorzystują do własnych celów.
Klepią po plecach, przytakują, chwalą, ale w rzeczywistości jest to tylko gra pozorów i propaganda mająca na celu uwiarygodnienie dla przyszłych sprzedawczyków ojczyzny.

Ale co się dzieje jak nieodpowiedzialne, zaślepione władzą i własną karierą polityczne miernoty biorą się za politykę międzynarodową ?
Kilku przedstawicieli Polskich władz w tym jeden cierpiący na „chorobę filipińską”, a drugi jego kolega których łączy „szorstka przyjaźń” wpadają na genialny pomysł aby zrehabilitować Kuklińskiego.
Zapewne już roztaczali w swoich umysłach „politycznych blondynek” wizję kariery, nieograniczonych wpływów i wdzięczności ze strony USA.
Historia pokazała, że ich cudowny plan na karierę w światowych strukturach polityki, przy poparciu administracji amerykańskiej, grzecznie pisząc poszedł się pierdolić.
Dlaczego ?
I tu wracamy do amerykańskich wartości.
Przychodzą do Amerykanów jakieś typu, mówią że chcą zrehabilitować Kuklińskiego, którego każdy poważany urzędnik w USA ma za śmiecia i zdrajcę własnego narodu, ale te typy z państwa którego oni często nie znają i niekoniecznie wiedzą gdzie leży, chcą go rehabilitować.
Historia pokazała, że amerykanie potraktowali ich jak Kuklińskiego.
Poklepali po plecach, pogratulowali słusznej decyzji i na tym zakończyła się międzynarodowa kariera polskich asów dyplomacji w wykonaniu leczącego się na „chorobę filipińską” i jego kolegi.
W Stanach Zjednoczonych funkcjonuje powiedzenie „głupie Polaczki” – i trudno się dziwić.
Powyższy przykład pokazuje, że nie tylko głupie, ale także bez wartości wyższych i na poziomie światowej polityki bezmyślnych.
W całym świecie zdrajca Ojczyzny zawsze zdrajcą pozostanie, bo rządzący się zmieniają, ustroje się zmieniają, ale Ojczyzna jest jedna.
I koniec tematu.

My nie jesteśmy politykami.
Przed rokiem 1990, chodziliśmy do szkół podstawowych, średnich, wyższych.
Spotykaliśmy się w kawiarniach, dyskotekach, wyjeżdżaliśmy na wakacje.
Żyliśmy i cieszyliśmy się życiem.
Gdy Ryszard Kukliński sprzedawał CIA ściśle tajne informacje na temat rozmieszczenia na terenie Polski wojsk Układu Warszawskiego, w tych jednostkach przebywali nasi ojcowie, nasi koledzy, przyjaciele i znajomi.
Ja żyjąc w tamtych czasach, czułem się bezpieczny.
Mieliśmy żołnierzy, którzy byli gotowi nas bronić i za nas ginąć i każdy kto w tamtym czasie był obcym agentem, działał przeciwko nie tylko systemowi, ale przeciwko Polskim Żołnierzom i Obywatelem pięknego kraju nad Wisłą.
Robiąc ze zdrajcy bohatera, obrażacie miliony Polaków, którzy w tamtym czasie byli w wojsku i byli gotowi za nas oddać życie.
Nigdy nie będzie bohaterem człowiek który sprzedał się za „srebrniki”, a następnie uciekł z kraju prowadząc dostatnie życie za pieniądze obcego wywiadu.
Idąc dalej, robiąc z Ryśka bohatera obrażacie wszystkich, którzy byli w kraju, i walczyli w sposób intelektualny o nową lepszą Polskę.
Gdy sprzedawczyk Kukliński wylegiwał się w komfortowej willi za pieniądze CIA, Polscy patrioci byli tu, na miejscu, w Polsce i wylegiwali się na więziennych pryczach.
Ale co najważniejsze, będąc przykładem dla całego świata pokazaliśmy, że ludzką mądrością, osobistą odwagą i wytrwałością w działaniu można burzyć najgrubsze mury.
To z czego jestem dumny jako Polak, to bezkrwawa transformacja do jakiej doszło w 1989 roku.
I dziękujmy wszystkim którzy byli w Polsce i w tym uczestniczyli.
I nie rozumiemy czemu ma służyć, kreowanie kapusia i zdrajcy na bohatera narodowego.
Poza tym, że paru partyjniaków z politycznym zmysłem „rasowej blondynki”, w swojej głupocie widziało w jego rehabilitacji szansę na międzynarodowa karierę.




Lech Wałęsa

I w końcu jako przedstawiciele intelektualnej elity doszliśmy do człowieka, polityka, działacza społecznego, którego szanujemy i popieramy jego wartości.
Nie ukończył wyższych uczelni, ale mądrością życiową, pozytywnym „cwaniactwem” i inteligencją społeczną mógłby obdzielić połowę partyjnych durni szydzących z tego co Lech Wałęsa osiągnął.
I teraz posłuchajcie partyjni krzykacze obrażające jednego z najwybitniejszych Polaków XX wieku.
Lech Wałęsa zrobił dla Ojczyzny i Obywateli to, czego żaden z was, intelektualne miernoty nigdy nie osiągnie.
Zwracam się do partyjnych megalomanów, którzy karierę buduję na negowaniu osiągnięć innych, co zazwyczaj wynika ze zwykłej ludzkiej zazdrości, podłości, głupoty i urojeń.
To Lech Wałęsa był jednym z tych, którzy doprowadzili do bezkrwawej rewolucji w świecie zimnej wojny.
To Lech Wałęsa był na tyle sprawny intelektualnie, że potrafił prowadzić Solidarność, rozmawiać z komunistami i jednocześnie rozgrywać aparat bezpieczeństwa – tak rozgrywać.
To Lech Wałęsa potrafił rozmawiać z Prezydentami Rosji i Stanów Zjednoczonych.
To Lech Wałęsa zjednoczył Polaków, do póki ktoś zawistny, zazdrosny i urażony nie rozpoczął niszczenia legendy Solidarności.
Ten wybitny i mądry człowiek potrafił intuicyjnie, ale skutecznie rozgrywać intelektualnie machinę represji.
I osiągnął sukces.
Podziwia i szanuje go cały świat. Podziwiamy go my, intelektualiści.
Ale polskie zakompleksione partyjne zakapiory nie mogą tego psychicznie znieść, muszą to zniszczyć.
Ilu było wtedy odważnych aby się postawić władzy ?
Większość krzykaczy i krytyków legendy Lecha Wałęsy to biurowi teoretycy.
Podsumowując – za sto lat nikt nie będzie pamiętał o partyjnych intelektualnie bezwartościowych krzykaczach prowadzących partyjną ojczyźnianą wojnę, ale nazwisko Lecha Wałęsy będzie znało każde dziecko w Polsce.
To Lech Wałęsa będzie przedstawiany jako ten który zjednoczył Polaków i doprowadził do bezkrwawej rewolucji.
Po transformacji w latach 90-ch uruchomiły się partyjne oszołomy, polityczne pajace które krzyczały, że gdyby oni wtedy rządzili to rozdaliby Polakom broń i popędzili komunistów.
Kochani, Rodacy, Obywatele naprawdę doceńcie to, że te głupie partyjne fajfusy nie dostały się wtedy do władzy i nie doszło do narodowej tragedii i bratobójczej wojny.

Lech Wałęsa to bohater narodowy, człowiek obdarzony niesamowitą mądrością życiową, inteligencja społeczną i emocjonalną.
Przywódca który potrafił pogodzić interesy rządzących i robotników, Rosji i Ameryki, zjednoczył Polaków doprowadzając do bezkrwawych zmian geopolitycznych.
I wieczna chwała ma za to.

Apelujemy do społeczeństwa,
kiedyś zjednoczyliśmy się w walce z komunistami, teraz musimy się zjednoczyć w walce z głupimi, aroganckimi, pozbawionymi kręgosłupa moralnego, nieobliczalnymi i pazernymi partyjnymi głupkami, którzy opanowali polską politykę.
Prowadząc bezmyślną wojnę Polsko – Polską i dopuszczając do władzy intelektualnych prymitywów, nie potrafiących wyciągać prawidłowych wniosków przyczynowo – skutkowych, znowu możemy zniknąć z mapy świata, bo historia lubi się powtarzać.
Jak już pisaliśmy, w świecie polityki jest jedna zasada „ albo ty rozgrywasz innych, albo oni ciebie”.
I tu wracamy do szanowanego przez nas Prezydenta Lecha Wałęsy.
My intelektualiści z Ruchu Społecznego M-R-K czekamy na polityka formatu Lecha Wałęsy, który będzie potrafił zjednoczyć ludzi w Polsce
i w swojej mądrości szukać kompromisów, pokoju, pojednania, będzie potrafił stworzyć relacje i rozmawiać z przywódcami innych krajów
i mocarstw.
Lech Wałęsa i jego drużyna rozegrali system, poprowadzili Polskę do przełomowych zmian, bez jednego wystrzału, bez szukania wrogów, stawiając na rozsądek i pojednanie.
Teraz banda rządzących wszędzie widzi wrogów. W kraju, za granicą.
A może prawda wygląda tak, że partyjne oszołomy same tego wroga tworzą i hodują, bo to jest ich sposób na budowanie swojej pozycji, poprzez zastraszanie społeczeństwa.
Psychologia zna takie przypadki, a historia je potwierdza.
Nigdy się to dobrze nie kończy – dla obywateli.



Propaganda
Jak byłem małym chłopcem, z wypiekami na twarzy oglądałem westerny amerykańskiej produkcji, gdzie okrutni i dzicy Indianie, napadali,
zabijali i rabowali poczciwych i przyjaznych, przybyłych tam w „uczciwych zamiarach” osadników.
I ci „przyjaźni” przybysze za oceanu nie mieli innego wyjścia jak dokonać masowej neutralizacji niegościnnych Indian, w tym kobiet i dzieci.
A tych którym udało się przeżyć, z troski i wyłącznie dla ich dobry pozamykali w rezerwatach.
Teraz wiem jak wyglądała prawda, ale jako dziecko dałem się nabrać.
Jak byłem nastolatkiem z wypiekami na twarzy oglądałem amerykańskie filmy gdzie okrutni, podli i dzicy Wietnamczycy atakowali i mordowali bohaterskich amerykańskich żołnierzy.
Wtedy w to wierzyłem, ale jak mówią „tylko krowa nie zmienia zdania”.
Ja zmieniłem, przejrzałem na oczy i teraz jak słyszę słowa propaganda, od razu przypominają się amerykańskie filmy o barbarzyńskich Indianach
i Wietnamczykach.
Jako dziecko dałem się nabrać na amerykańską propagandę.
Teraz jestem dorosły, wykształcony, inteligentny i codziennie słyszę o prowadzonej przez ściśle określone kraje bezczelnej propagandzie.
Ale co ciekawe w polskim wydaniu w tym gronie nie ma jankesów.
Co się stało ? Zmienili się ?
Można by pomyśleć, chodzące ideały.
I zastanawiam się czy niektórzy Polscy politycy nie zatrzymali się w rozwoju na poziomie kilkuletniego dziecka i dalej żyją filmami o złych Indianach i dzikich Wietnamczykach.
I żeby było jasne, uważamy że należy utrzymywać z USA jak najlepsze stosunki dyplomatyczne, jak z resztą mocarstw na świecie.
Ale politykę powinny prowadzić osoby ponadprzeciętnie inteligentne z umysłem dorosłej, dojrzałej społecznie i emocjonalnie, taktownej
i świadomej realiów otaczającego świata osoby.
Inaczej dalej będziemy „dymani” przez „sojuszników” którzy znowu nas poświęcą dla dobra i stabilizacji regionu.



A teraz przejdźmy do spraw aktualnych i ważnych

„Putin został przyjęty na Alasce przez Trumpa z honorami, na czerwonym dywanie.
Czekając na rosyjskiego przywódcę na płycie, Trump powitał go oklaskami i zaprosił do swojej limuzyny prezydenckiej, tzw. Bestii” – cytat PAP.

Czy biorąc pod uwagę przyjacielskie relacje między Prezydentem Rosji i USA, ktoś jeszcze w Polsce ma złudzenia gwarancji bezpieczeństwa ze strony USA ?
Czy poza paroma partyjnymi kretynami jest w Polsce jakiś naiwniak wierzący że Ameryka zaryzykuje wojnę z Rosją w obronie Polski ?
Radosław Sikorski, jego zagorzałymi fanami nie jesteśmy i raczej nigdy nie będziemy, ale zgadzamy się z jego jedną wypowiedzią :
„Sojusz polsko-amerykański jest nic niewarty. Nawet szkodliwy, bo daje Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa.”
Czy my jako naród, w obecnej sytuacji, bez możliwości obronnych, mając gwarancje bezpieczeństwa odwiecznych „przyjaciół” czyli Francji, Anglii i Niemiec możemy sobie pozwolić na słowną i niepotrzebną agresję wobec Przywódcy największego mocarstwa atomowego na świecie ?
Kto jest na tyle głupi i bezmyślny żeby tak postępować ?
Oczywiście – polscy politycy.
Marszałek Hołownia „Putina wgnieciemy w ziemię, prędzej czy później trafi za kraty albo na cmentarz”.
Wicepremier Gawkowski „Putin jest terrorystą i zbrodniarzem”

Obrażają Prezydenta Rosji, zniechęcają do siebie Prezydenta USA.
Czy mamy kolejnych Okulickich, którzy kierują nas wprost do unicestwienia narodu ?
Co ciekawe są to wypowiedzi Hołowni i Gawkowskiego, czyli osób które z relacji kolegów i koleżanek ze szkoły, były uważane za maminsynków i klasowe wymoczki.
A teraz te wystraszone niegdyś chłopaczki, niesione skrzydłami polityki i chwilowej odwagi, chcą uchodzić za gigantów, gotowych na konfrontacje z największym mocarstwem nuklearnym na świecie.
Powiem tak, wyjdźcie klasowe maminsynki na ulicę, podejdźcie do pierwszego lepszego, najlepiej dla waszego bezpieczeństwa mizernego
z wyglądu żulika i mu wygarnijcie co o nim myślicie.
Jestem pewien, że żaden miejscowy charakterny menel widząc takich „byków” się nie wystraszy, a po jego odpowiedzi i reakcji na wasze zaczepki, szybko wrócicie do realnego świata i dotrze do was gdzie jest wasze miejsce w szeregu.
Tam na ulicy wpierdol najwyżej dostaną dwaj partyjni „mędrcy” z potrzebą podkreślenia swojej „męskości” – i to jestem w stanie zrozumieć.
Nawet z uwagi na interes społeczny i bezpieczeństwo narodowe przeprowadzenie takiego eksperymentu byłoby wskazane.
Najwięksi na tym świecie, Prezydent Donald Trump , Przywódcy Chin i Indii witają Prezydenta Rosji na czerwonym dywanie, a celebryta z Mam Talent reprezentujący Polski Sejm i paru innych „twardzieli” polskiej polityki, obrażają Prezydenta atomowego mocarstwa będącego sąsiadem Polski.

Teraz dla ciekawości trochę statystyk dla intelektualnie sprawnych.
1. Ukraina – w latach 2022 -2025, w walkach prowadzonych między narodami, które przez kilkuset lat zamieszkiwały i żyły wspólnie – to temat na głębszą analizę której się podejmiemy w oddzielnym piśmie – zginęło na Ukrainie w wyniku działań wojennych około 11 000 cywilów.
Dla porównania w latach 1999-2001 zginęło na Polskich drogach 15 500 osób, a w latach 1999 – 2025 zginęło na Polskich drogach około 116 000 osób.
2. Wietnam – w wyniku działań wojennych, wynikających z troski amerykanów o własne bezpieczeństwo sytuacją w Wietnamie, oddalonym od USA o 11 000 kilometrów zginęło ponad 2 000 000 cywilów (dwa miliony).
3. Irak – w czasie interwencji USA, zaniepokojonych o własne bezpieczeństwo sytuacją w kraju oddalonym od USA o 9 000 kilometrów, zginęło według różnych źródeł od 100 do 600 tysięcy cywilów.
4. Palestyna – od października 2023 okupując tereny Palestyny, Izraelici wymordowali ponad 60 000 cywilów, głównie kobiet i dzieci.
W tym samym czasie zabito około 20 000 bojowników Hamasu.
5. Nie można podać jednej, konkretnej liczby Indian którzy zginęli na terenie dzisiejszego USA z rąk osadników, ale historycy mówią o milionach ofiar w wyniku ludobójstwa, chorób, wojen i wysiedleń.

Tu przedstawiliśmy cyfry, które są jednym ze składników niezbędnych dla wyciągnięcia wniosków
i wyrobienia stanowiska.
I teraz konkluzja : ludzie intelektualnie sprawni, analizując sprawę biorą pod uwagę liczby + zawiłe, różne aspekty historii i stanowiska obu stron.
Intelektualnie niesprawni nie mają z tym problemu, dla nich wszystko jest proste i oczywiste.

Doceniając „intelektualne” zaangażowanie Hołowni i Gawkowskiego w Polską politykę w zakresie bezpieczeństwa państwa, postanowiliśmy powołać do życia nową i prestiżową : Nagrodę im. Andrzeja Kmicica.
Pierwszymi laureatami, tej prestiżowej nagrody zostają nasi bohaterowie Szymcio Hołownia i Krzysio Gawkowski.
Wyjaśniamy, że nagrodę przyznajemy wybitnie wyróżniającym się partyjnym „intelektualistom” którzy władają „językiem” jak Kmicic szablą.
Czyli jakby to podsumował pułkownik Jerzy Michał Wołodyjowski „machasz waść jak cepem”.

W imieniu Honorowego Prezesa Ruchu Społecznego M-R-K, składamy laureatom serdeczne gratulacje.

Prezydenci USA i Rosji bez wątpienia reprezentują 2% elitę intelektualną tego świata.
A nasi partyjni celebryci ?
Światowy ranking intelektualny naszych partyjnych celebrytów nie uwzględnia, a nawet na Polskie warunki, jest to piłkarska intelektualna okręgówka.
Dlaczego w rodzimej polityce jest tak dużo intelektualnie niesprawnych, a brakuje ludzi mądrych ?
Jedną z przyczyn jest system wyborczy ustanowiony w Polsce, który sprzyja partyjnemu betonowi.
W obecnej polityce grupa rządzących, nie potrzebuje ludzi z własnym zdaniem, tylko bezmyślnych marionetek, zainteresowanych karierą w polityce, które ze względu na skromne możliwości intelektualne, karierę mogą zrobić tylko w środowisku politycznych klakierów.
I ta grupa stanowi 80% aktualnych politycznych celebrytów, będących zagrożeniem dla Ojczyzny i Obywateli.

Osoby intelektualnie sprawne, mające własne zdanie i nieuwikłane w partyjne zależności nie mają szans przebicia, a druga sprawa to cytując profesora Sztumskiego „ludzie mądrzy nie pchają się do władzy, bo nie mają tam z kim rozmawiać”.
I trzeba to zmienić.
Miejsce pajacy i klaunów jest w cyrku, a nie polityce.

Ukraina wybrała na Prezydenta przeciętnego aktora i komika -)
Jak pokazała historia, swoboda w kontakcie z kamerą, to stanowczo za mało aby wziąć świadomie odpowiedzialność za losy narodu.
Ich sprawa, teraz tego w większości bardzo żałują – wbrew ukraińskiej rządowej propagandzie.
Żeleński reprezentuje kilkuprocentową grupę ukraińskich oligarchów robiących na wojnie z Rosją miliardowe interesy.
Ich rodziny i dzieci nigdy nie widziały wojny, wylegują się w ciepłych krajach, za pieniądze szeroko płynące z krajów Europy zachodniej, wyprzedających przy okazji magazyny przestarzałego sprzętu wojskowego.
A na froncie giną jak zawsze, zwykli, biedni śmiertelnicy, łapani na ulicy i siłą wcielani do armii.

Jesteśmy jako naród świadkami codziennej narracji, gdzie słyszymy o zagrożeniu ze strony Rosji.
A dlaczego Węgrzy nie mają takich problemów ?
Może zamiast bezmyślnie dążyć do konfrontacji z mocarstwem atomowym, zacząć prowadzić mądrą i własną politykę, a nie dalej dawać się intelektualnie „dymać” „sojusznikom” z Europy zachodniej i dopuszczać do głosy zakompleksionych maminsynków i wymoczków.
Węgrzy z Orbanem jako Przywódcą rozgrywają politykę, a nasze chłopaczki są rozgrywani jak kiedyś, reprezentują interesy innych dużych graczy, którzy dla dobra swoich obywateli i bezpieczeństwa Europy, znowu będą gotowi ponieść ofiarę w postaci Polski i Polaków.
I teraz dwa pytania :
– czy nasi rządzący politycy rzeczywiście tego nie dostrzegają ?
– czy są tak ubabrani w zależności polityczne innych państw, że tego nie chcą dostrzegać ?
W pierwszy przypadku świadczy to o głupocie, w drugim o zdradzie narodu.
A jakie były główne przyczyny rozbiorów Polski ?
Głupota i zdrada

Dlatego właśnie jednym z głównych celów Ruchu Społecznego M-R-K jest działalność edukacyjna i doprowadzenie do wydalenia z polskiej polityki niebezpiecznych, intelektualnych degeneratów i oszołomów.
Rosja i Ukraina, jak to było wiele razy w historii w końcu się dogadają.
A my, Polacy ?
Mamy takich mężów narodu jakich wybraliśmy i będziemy ponosić tego konsekwencje.

Dyr. Wydziału Specjalnego

Wacław Jarząbek

P.s. Niemcy, Francja, Anglia i USA nie będą ginąć za Polskę.
Niech to w końcu dotrze do małych rozumków naszych rządzących.
Trzeba umieć rozdzielić pobożne życzenia polskiej ciemnoty politycznej, od realiów rządzących światem i polityką mocarstw.
Światowe mocarstwa kiedyś „dymały”, teraz „dymają” i będą „dymały” małych graczy reprezentowanych przez naiwne intelektualne miernoty, szczerzące zęby i popuszczające ze szczęścia w pampersy, kiedy światowe, rozgrywające politykę cwaniaki, klepią ich po plecach gratulując odwagi i twardego stanowiska, jednocześnie zapewniając o swoim poparciu, przyjaźni i współpracy.
Przytoczę tu stare polskie powiedzenie „obiecanki cacanki a głupiemu staje” – i to jest podsumowanie polskiej polityki zagranicznej.
I proszę pamiętać, że późniejsze konsekwencje głupoty rządzących, ponoszę nie politycy a obywatele.

Podobne wpisy