
Warszawa, 29/07/2025 r.
PREMIER RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
DONALD TUSK
Szanowny Panie Premierze,
Wysłaliśmy za pośrednictwem Biura Prezesa Rady Ministrów, pismo do Orlen Administracja w sprawie obsadzenia na stanowisku dyrektora, partyjniaka Jana Ozimka.
Szczerze wierzyliśmy, że autorytet Pana urzędu spowoduje, że udzielona odpowiedz będzie intelektualnie składna i wyczerpująca.
Niestety jak się okazało, nawet autorytet Biura Premiera Rzeczypospolitej Polskiej, nie jest w stanie spowodować, żeby Zarząd Orlenu udzieli odpowiedzi na poziomie instytucji prospołecznej, transparentnej, szanującej obywateli, dziennikarzy i organizacje społeczne.
Udzielona odpowiedz przez zarząd Orlenu wzorowana jest na technice mistrza sztuk walki, który opracował „system walki, bez walki”.
Niektóre intelektualne nieloty z grupy partyjnych urzędasów dostosowując powyższy system do swoich potrzeb, opracowali sztukę „udzielania odpowiedzi, bez udzielania odpowiedzi”.
A w tym konkretnym wypadku jest to niedopuszczalne i powinno być karalne, ze względu na ważny interes państwa.
Pani Gołuchowska która podpisała się pod odpowiedzią dla obywateli i drugi urzędas Soszyński który utworzył na potrzeby zatrudnienia Ozimka nowe stanowisko w Orlenie, muszą zrozumieć że Orlen to strategiczna spółka skarbu państwa, a nie prywatny folwark Soszyńskiego
i Gołuchowskiej.
Jak nie chcą udzielać odpowiedzi na pytania obywateli, dziennikarzy i działaczy społecznych to jest na to prosty sposób.
Niech te „wróble” biznesu założą prywatną firmą pod nazwą Partyjny Chlew sp. z o.o. i tam będą mogli zatrudniać kogo chcą i płacić zatrudnianym politycznym bęcwałom nawet milion złotych miesięcznie.
I nikt nie będzie miał prawa pytać jak wydają swoje prywatne pieniądze, czy prywatnej spółki.
Ale teraz Soszyński i jego koleżanka Gołuchowska pracują w strategicznej spółce państwowej i mają zasrany obowiązek tłumaczyć się ze swoich kontrowersyjnych decyzji.
Nie ma takiego prawa, które nakazywałby pracować w spółkach skarbu państwa.
Jak ktoś nie potrafi uszanować obywateli i wytłumaczyć się ze swoich decyzji to won z państwowego stołka.
Procedura powinna być prosta, w trybie natychmiastowym wywalić na zbity pysk i zobaczy Pan Premier, że inni szybko nauczą się odpowiadać
ze zrozumieniem na pytania obywateli skierowane do partyjnych szumowin przez Biuro Pana Premiera.
Swoją odpowiedzą udzieloną obywatelom za pośrednictwem Biura Prezesa Rady Ministrów, Soszyński i Gołuchowska okazuja pogardę obywatelom, ale również Panu Premierowi.
Ja byłem Prezesem i Dyrektorem w kilku firmach, znam wielu poważanych Prezesów i nie wyobrażam sobie, aby podlegające nam osoby tak lekceważąco odpowiadały na zapytanie skierowane z naszego biuro.
Sytuacja której jesteśmy świadkami to bezczelne okazywanie braku szacunku dla Urzędu i Osoby Pana Premiera.
Rozumiem gdyby omawiani działacze partyjni byli z opozycji, ale to są działacze Platformy.
Jak Pan chce utrzymać autorytet w narodzie, jak nawet osobniki z Pana partii nie potrafią okazać szacunku dla urzędu Premiera.
Jan Ozimek – w latach 90-ych miał kilka prawomocnych wyroków za oszustwa wobec przedsiębiorców którym nie płacił za pobrany towar.
W 2017 powołany z klucza partyjnego na stanowisko wiceburmistrza Mokotowa.
W momencie powołania ma zawodowe wykształcenie i ukończoną Elitarną Szkołę Zawodowa o profilu leśnictwo w Starym Dzikowie.
Jako absolwent elitarnej szkoły zawodowej nadzorował Wydział Architektury i Budownictwa w dzielnicy Mokotów, gdzie w 2023 r. po cichu
i przekraczając swoje kompetencje ustalił warunki zabudowy całego fragmentu parku patodeweloperką i wydał WZ (Warunki Zabudowy) dla kolosa, który miał stanąć w miejscu zabytkowego budynku, w zabytkowym parku.
Pozwolenie została wstrzymana, ale firma budowlana z kapitelem zakładowym 5000 zł (pięć tysięcy zł) wystąpiła z roszczeniem wobec Miasta Stołecznego Warszawy w kwocie 23 000 000 zł. (dwadzieścia trzy miliony zł).
Usunięty ze stanowiska po nagłośnieniu sprawy, dostaje miesiąc póżniej za wstawiennictwem partyjnego kolesia Roberta Soszyńskiego posadę dyrektora w Orlen Administracja.
Jakimi spółkami potrafią zarządzać partyjni idioci ?
Wyłącznie spółkami skarbu państwa !
Pani Gołuchowska podpisując to banalne pismo do elity intelektualnej naszego kraju – wszyscy nasi działacze mają ponadprzeciętny iloraz inteligencji i są wśród nas osoby które jak Gołuchowska ukończył Uniwerek Mikołaja Kopernika w mieście ojca dyrektora – popełniła duże faux pas.
Swoją odpowiedzią okazuje pani urzędniczą pogardę, traktuje obywateli jak ciemną masę, której można wcisnąć wszystko, ignoruje pani
i lekceważy społeczeństwo, a wszystko pod auspicjami Biura Premiera.
Szanowny Panie Premierze, badania psychologii społecznej już dawno udowodniły, że udzielanie odpowiedzi na poziomie „nie bo nie i co mi zrobisz, urzędniczemu gigantowi” jest charakterystyczne dla środowisk patologicznych, reprezentujących parszywe układy w państwowych urzędach, gdzie dalej funkcjonuje zasada „nie matura lecz chęć szczera zrobi z mnie urzędowego giganta”.
Może już czas aby powołać przy Biurze Premiera działalność Organizacji Społecznej do Walki z Głupotą i Arogancją Urzędników.
Fundamenty już są wybudowane.
W naszej ocenie, ze względu na wszechobecną i mocno zakorzenioną urzędniczą ignorancję i arogancję wobec obywateli, będzie to społecznie oczekiwana inicjatywa, chwalebna i odważna, skierowana w kierunku pomocy obywatelom wobec urzędowego betonu.
Szanujemy wartości o których Pan mówi.
Ale proszę być konsekwentnym w naprawianiu państwa.
Możemy się nie zgadzać, mieć inne zdanie, ale trzeba rozmawiać i się szanować.
A poziom intelektualny i merytoryczny udzielanych odpowiedzi przez Orlen, temu nie służy.
Piętnujemy osoby które nie mają własnego zdania, nie potrafią odpowiedzieć merytorycznie
i logicznie na pisma, czym wyrażają swój brak kompetencji, czy też arogancję wobec obywateli.
W krajach cywilizowanych, urzędnik pyta „ w czym mogę pomóc”, u nas niestety obywatele zbyt często są traktowani jako osoby przeszkadzające w „pracy”.
Bardzo prosimy aby Pan Premier, autorytetem swojego urzędu, skłonił Zarząd Orlen S.A. do udzielenia intelektualnie spójnej i wyczerpującej merytorycznie odpowiedzi na pismo w sprawie zatrudniania skompromitowanego samorządowca w spółce skarbu państwa.
Takimi decyzjami urzędasy typu Soszyński dają bardzo zły przykład, plują w twarz uczciwym samorządowcom i działaczom Platformy na Warszawskim Mokotowie którzy patrzą na ten cyrk.
Jaki przekaz idzie w świat po zatrudnieniu Ozimka w Orlenie ?
Ja znam poczciwych działaczy Platformy z Mokotowa, uczciwych, praworządnych i wykształconych.
Ale jak widać w Orlenie Soszyńskiego nie są to wartości gwarantujące zatrudnienie.
Co chciałby Pan Premier powiedzieć tym uczciwym samorządowcom, patrzącym z niedowierzaniem na arogancję, bezczelność i bezkarność Soszyńskiego i Ozimka.
Niech zarząd Orlenu udzieli informacji, który z członków zarządu będzie pokrywał kolejne niekorzystne i kosztowne decyzje Ozimka, wobec struktur i organizacji Państwa Polskiego.
Z poważaniem
Wacław Jarząbek
